poniedziałek, 7 lipca 2014

AMATORSKA ANIMACJA

  Obiecałem ostatnio coś weselszego. No i jest, przynajmniej tak mi się wydaje...

  Wspominałem, że robię filmiki, amv i prezentacje- dodam do tego jeszcze animowane komiksy (o ile można to tak nazwać). Otóż gdy byłem jeszcze piękny i młody tj. jakieś 2 lata temu pokusiłem się o zrobienie takowego "komiksu animowanego" w wiernym ale badziewnym programie Windows Movie Maker. Wiązało się to z rysowaniem klatki po klatce w Paint, rysunków było niekiedy 180 (+, -) - każdy ruch to odrębny rysunek. Następnie wrzucałem je do owego WMM i odpowiednio przycinałem.
Powstały z tego zabawne animacje, do których stworzenia użyłem postaci z anime Bleach.
Zdaję sobie sprawę, że ci którzy nie go nie oglądali mogę nie zrozumieć animacji (chodzi o relacje bohaterów itp.)
Mimo to wierzę w Was i mam nadzieję, że jednak te historie rozbawią sceptyków i przeciwników anime :),





Są krótkie i zdaję sobie z tego sprawę :) Jednak ich zrobienie pochłania bardzo dużo czasu.

niedziela, 6 lipca 2014

POGODO NIE SZALEJ.


GORĄCO!!!
  Jejku siedzę niemalże goły i ciągle mi duszno. Nienawidzę takiej pogody powyżej 25 stopni- mówię tu o odczuwalnej bo przecież 25 stopni w słońcu oznacza 28-29 :]
Zawsze powtarzam, że zimno jest bardziej wyrozumiałe. Łatwiej się ogrzać, sweter, herbata, kocyk... a ochłodzić? Kurde nie zawsze można siedzieć w wannie, ewentualnie klimatyzacja wchodzi w grę.
Wiecie, że jak jest taki upał to ja z domu wcale nie wychodzę? haha No chyba, że muszę do pracy czy coś. 
Za tydzień planuję jechać z takimi jednymi osobami na działkę i mam nadzieję, że nie będzie takich upałów.
No dobrze teraz czas na reklamy... puszczam fajną nutkę. Wracam za 2min. i 55s ;)


Przesłuchane? Jak nie to wracaj tam na górę i słuchaj. Tak? No to możesz czytać dalej moje wypociny- to słowo idealnie komponuje się z dzisiejszą pogodą.

  Na prawdę nie rozumiem tych co lubią takie upały. Co w tym przyjemnego? Odczucie gorąca- jak przy gorączce, pot leci po plecach do tyłka brrr... nic się nie chce, słońce parzy, no nie pojmuję tego. Może mi ktoś to wytłumaczy, bo jestem tego ciekawy. Owszem, może być gorąco ale jak się siedzi w wodzie nad Bałtykiem albo chociaż w basenie. Jednak i to nie jest wystarczające bo przecież nie da się siedzieć w wodzie 24h na dobę. Wychodzę z wody i co? Po 15 min. znowu gorąco.
Będę bardzo wdzięczny jeśli ktoś mi opowie o swojej miłości do temp +30 i w górę.

Teraz z innej beczki: jest 17:17 - kto o mnie myśli? c: No ba! Kurde ja! Przecież piszę o sobie...



PS. Zauważyłem, że na tym blogu ciągle marudzę ; u ; hmmm tylko tu? (...no dobra nie tylko). 

piątek, 4 lipca 2014

STARY FILM, STARA PIOSENKA, STARE WSPOMNIENIA.


   Chyba nigdy się do tego nie przyznałem... ale to amv zrobiłem z myślą o kimś. Może jedni się domyślają, inni nie- to nie istotne.
Chyba każdy z Nas nie lubi gdy bliska osoba odchodzi, odchodzi w każdym tego słowa znaczeniu:
- umiera
- kończy związek
- przerywa znajomość
- anuluje przyjaźń
Jeśli człowiek nie godzi się z rozstaniem to zawsze... ale to zawsze będzie mieć w sercu tą osobę, z którą niegdyś dzielił emocje i uczucia. Nigdy nie pogodzi się z jej odejściem.
.
.
.
Przyznam, że teraz myślę już z 10 min. co napisać dalej. Elijah na % nie jest zbyt wspaniałomyślny...
Żałuję, że powiedziałwm coś komuś pamiętnego dnia, podczas rozstania!

środa, 2 lipca 2014

AH TE UCZUCIA...


No właśnie jak to z nią u mnie jest?
Samotność w moim przypadku nie jest najgorsza. To co zrzuciło ją z podium mogę zawdzięczać tylko sobie. Myślę tu o samym przyzwyczajeniu się do niej i zaakceptowaniu tego stanu. 


  Miłość to zapewne jedno z najcudowniejszych odczuć, w to nie wątpię. Jednak wiele czynników sprawiło, że nie dopuszczam do tego by zagościła we mnie na stałe- dokładniej chodzi o pielęgnowanie i utrwalenie tego co już czuję.
Gdy już się zakocham, zauroczę, gdy ktoś mnie tak pociąga, że nie mogę przestać myśleć o tej osobie to się zatrzymuję. Wyrasta przede mną bariera i mówię stop, dalej już nie chcę. Do czego dążę? A no do tego, że jestem człowiekiem o sprzecznym zachowaniu. Przyzwyczaiłem się do życia... w trybie singla i nawet jeśli serce chce to umysł mówi "nie".
Jestem pewien, że takie moje zachowanie odrzuca te osoby, które dały sobie już ze mną spokój- i wcale się nie dziwię. Ja sam nie potrafię przerwać i dziękuję tym, którzy to zrobili... tym do których dotarło, że ze mną nie ma przyszłości. Nie chcę zaraz czytać, że to nie prawda, że znajdę kogoś... bo problem nie tkwi w braku kandydatów na partnera, problem tkwi we mnie.
  Zbyt bardzo boli odejście bliskiej osoby, kłótnie ranią, a przede wszystkim ja się nie spisuję. Ciekawe jak długo to pociągnę heh Wyobrażacie sobie? Ja w wieku 67 lat, siedzący na fotelu bujanym z kocykiem na kolanach i z tel w ręce? Dziwne, że jeszcze mi się to nie śni. Na koniec chciałem tylko zaznaczyć, że nie jestem człowiekiem, który nie dopuszcza do siebie żadnych uczuć. Dopuszczam i się zakochuję jak normalna osoba, to odczucie towarzyszy mi do dziś.

niedziela, 29 czerwca 2014

CIACHA ELIJAH'a - czyli kogo podziwiam i kogo kocham.


Z danej chwili...

Niedziela 29 czerwca 2014 roku! Pada, pada i pada, a ja? Ciągle moknę? Nie.

Siedzę w domku jak to na mnie przystało- po co odbiegać od normy. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, ale powiem Wam, że znowu mnie naszło na zjawiska paranormalne. 

Włączyłem jakieś amatorskie filmiki z wypraw "po duchy" na YT i tak mną zakręciło. Oglądam, czytam, przeglądam i sączę piwko. Bardzo ciekawi mnie ta tematyka, jednak do dziś nie mogę w 100% powiedzieć, że we wszystko to wierzę. Słyszałem różne opowieści o d zaufanych osób jednak wychodzę z założenia: nie widziałem - nie wierzę :/ No ale nie będę się na ten temat rozpisywać (to się nadaje na osobny post).
O! Właśnie w tej chwili mam na ramieniu kanarka.... miałem- jak skończyłem pisać "kanarka" to już poleciał ; - ;  Wybaczcie mu... jest wstydliwy i jak wyczuł, że o nim wspominam to poleciał na klatkę.

Chciałem też dodać wzmiankę dotyczącą poniższego wpisu. Jak się spodziewałem uraziłem kilka osób tym, że nie wspomniałem o nich w filmiku. Zaznaczam kolejny raz... osoby wymienione znają mnie najdłużej i najlepiej. Nie segregowałem ludzi od najbardziej lubianych do tych, których nienawidzę...
Po prostu tak jak w życiu bywa: mamy znajomych, których lubimy, przyjaciół których uwielbiamy i ludzi, których kochamy- nie znaczy to że Ci pierwsi są zmorą i  wgl... lepiej nie patrz bo oczy wypali.
Gdybym miał wymienić wszystkie fajne osoby, które znam to filmik by trwał godzinę.
Dlatego proszę się nie smucić i pamiętajcie- mam na wszystkich oko i kontroluję Was ;>


czwartek, 26 czerwca 2014

EDYTKA! ;D

Ten post postanowiłem poświęcić pewnej przyjaciółce, a mianowicie Edycie P.
Osóbka ta jest bardzo zazdrosna, złośliwa ale kurde... kochana. Poznałem ją na portalu kurnik.pl już jakieś...  lata temu? - jak nie to proszę... Edyta popraw mnie. Nie mam pamięci do dat.
Z początku pisaliśmy ze sobą bardzo dużo... wymieniliśmy się nawet nr tel- co w moim przypadku jest dużym wyczynem.
Wygłupialiśmy się i żartowaliśmy niemal na każdym kroku. Dobra z niej dziewczyna, łobuziara ale kochana. Wspomnę też, że zboczona xD Byłem i jestem z nią zżyty bardzo... mimo, że nasz kontakt się nieco urwał- nie moja wina, że sobie chłopaka znalazła ;p Wiecie jak jest... musi się nim zająć... (+18).
Właśnie w tej chwili pisała mi na gg, że jest niezadowolona. Dlaczego? A no dla tego, że nic o niej nie napisałem.
W ramach rekompensaty piszę ten oto post o niej.
Zwariowana, zabawna, złośliwa i urocza. Taka jest Edytka. Jejku ile to ja się nadenerwowałem pisząc z nią hahahaha - ciągle się na mnie gniewała ;c  Mimo wszystko jest jedną z pierwszych osób, z którą tak bardzo się zżyłem w internecie. Zrobiłem nawet prezentację z jej zdjęć - taka moja specjalność (ah ta skromność).
Oglądałem ją jakieś...  3 tygodnie temu- tak żeby powspominać, ale ona o tym nie wie więc ciiiii. 

Edyta była ze mną w trudnych chwilach i bogu (w którego nie wierzę...) za to dziękuję. 

Dzikusie... ta piosenka z pewnością przypomni Ci o czymś :) 

wtorek, 24 czerwca 2014

CIEMNE OCZY- CO W NICH TKWI?

Przeczytałem na onecie ciekawy artykuł, z którego 
dowiedziałem się czegoś o moich oczach.
Czego? A no sami zobaczcie...


1. "Osoby o ciemnych oczach z reguły szybciej przetwarzają informacje, częściej też osiągają lepsze wyniki w testach psychologicznych, w których liczy się szybkość myślenia.

Prawda?
Cóż... w moim przypadku przeprowadzono chyba przeszczep ciemnych oczu, który się nie przyjął.
Ciężko przetwarzam informacje- zwłaszcza te skomplikowane.


2. "...osoby o jasnych oczach są bardziej odporne na ból, rzadziej występuje u nich depresja i wahania nastroju. Zwykle są większymi optymistami niż brązowoocy."

Prawda?
Tak, z tym się zgodzę. Często odczuwam ból i jestem na niego podatny. Ze stanami depresji również miałem do czynienia, a wahania nastroju? Oj tak... ja to nazywam męskim okresem- występują u mnie z częstotliwością co najmniej raz w tygodniu.

3. "Osoby o ciemnych oczach szybciej się upijają i szybciej popadają w alkoholizm."

Prawda?
Ekhm... niestety tak, szybko się upijam choć w alkoholizm jeszcze nie popadłem. :]

4. "Badania wykazały, że osoby o niebieskich oczach są z reguły powściągliwe i ostrożne. Brązowoocy mężczyźni są bardziej dominujący i  częściej odznaczają się cechami przywódczymi."

Prawda?
Oj tak... Lubię mieć wszystko pod kontrolą i  w życiu wykazuję cechy dominujące. Niekiedy zdarzy mi się przyjąć postawę uległą, niekiedy dziecinną- ale to raczej wygłupy.

Jak widać większość się zgadza :) Skubani naukowcy... udało im się.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Z danej chwili...

Witam serdecznie wszystkich czytelników, którym jeszcze oczu nie wypaliłem! 
Taaaaaak znów jest poniedziałek! 
Za oknem słońce, błękitne niebo, w oczach radość- no dlaczego ma być inaczej? 
NO NIE MOŻE BYĆ INACZEJ! :D Weekend się skończył to i pogoda musi się poprawić! hahaha
Taaaa... przede mną całe miesiące bitego chodzenia do pracy. Kolejna (większa) przerwa tj. może tydzień czeka mnie prawdopodobnie we wrześniu- urlopik jakiś sobie wezmę.
Póki co praca, internet, dom c: czyli to co Elijah umie najlepiej.
Odezwę się wkrótce i strzelę jakiegoś tematycznego posta, a tym czasem...


Cześć, papa, adieu! ;*