No właśnie... Święta już za nami i muszę przyznać, że wcale mi szybko nie zleciały. Samo Boże Narodzenie może i to tak, ale nie cała przerwa od pracy. Dwa tygodnie dłużyły mi się i dłużyły. Zwykle gdy się nudzę to mi tak właśnie się czas przeciąga. Ale z drugiej strony monotonia tj. jak do pracy chodzę to mi szybko leci. Teraz też gł. siedziałem w domu, więc powinno mi zlecieć, a tu psikus. No i dobrze! Mimo wszystko fakt, że już po jutrze do pracy mnie jakoś nie załamuje- żeby było jasne... ze szczęścia też nie skaczę. Co mi pasuje w siedzeniu w domu? To, że nikomu nie podlegam i jestem wolny. W pracy owszem... jest dość spory luz, nikt nikomu na ręce nie patrzy ale jednak nie jestem u siebie i czuję pewne ograniczenia. Muszę się uchodzić za w pełni rozwiniętego umysłowo człowieka. xD Żartuję. Bardziej się hamuję tam jeśli chodzi o moją chorą wyobraźnię i poczucie humoru.
Rozpisałem się o pracy heh. No to na pracy zakończę. :D
Całe szczęście, że mam dostęp do swojego laptopa i mogę w miarę możliwości pisać na asku, gg czy bogu będąc w pracy. :) To bardzo urozmaica te, niekiedy nudne chwile. Będę się tylko musiał przestawić, bo ostatnio budzę się koło 7, a to za późno. Właśnie to jest to nad czym będę ubolewał. Wyjście z łóżka po 5 rano. Dobrze, że teraz będzie się już po trochu rozjaśniać. Zawsze bliżej wiosny niż zimy. Przynajmniej odnoszę takie wrażenie. Zobaczymy jak będzie.
Kurde... następna większa przerwa będzie dopiero na Wielkanoc. Przede mną miesiące dreptania do pracy. Mam nadzieję, że równie szybko zlecą co poprzednie.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
niedziela, 4 stycznia 2015
CAROLINE AND KLAUS - fanvid
Długo robiłem ale wreszcie jest! Zrobiłem filmik używając wyłącznie obrazków i gifów. Dlatego samo wyszukiwanie odpowiednich materiałów zajęło mi sporo czasu. Myślę, że się Wam spodoba. Drobna uwaga, trzeba dać to dość głośno bo piosenka jest cicha i spokojna. :) Miłego oglądania!
PS. Tutaj jest niestety mały format. Pełen ekran może troszkę zniekształcić i zepsuć efekt.
środa, 31 grudnia 2014
CZEGO SOBIE ŻYCZĘ NA NOWY ROK?
Myślałem o tym wpisie rano gdy leżałem jeszcze w łóżku. Nie wiedziałem czy mam publicznie przedstawić swoje życzenia i wypisać to czego bym oczekiwał po nowym roku. Ostatecznie pomyślałem: co mi tam. Może bez wnikania w szczegóły ale wymienię to co w sercu mi tkwi i czego bym faktycznie chciał. Zatem do dzieła:
20. W imieniu wspomnianej Ady: chcę dla niej gwiazdkę z nieba.
- Pragnę przez kolejny rok była ze mną cała rodzina w komplecie.
- Chcę by każdemu dopisywało zdrowie.
- Bym nie kłócił się tak bardzo z ojcem. (on z resztą rodziny też).
- By ojciec tyle nie pił.
- Żebym nie stracił kontaktu z osobami, na których mi zależy.
- Odnosząc się do punktu wyżej: chcę by Ada była tą samą dziewczyną co jest teraz i by się nie zmieniała. By Monika... znalazła kogoś lepszego ode mnie i by on zapewnił jej szczęście, którego w tym roku (a przynajmniej pod koniec) nie zaznała. Przepraszam.
- Życzę sobie by ten rok był dla mnie łaskawszy jeśli chodzi o ból. Nie chcę go już tak odczuwać. Mam dość bólu głowy, nerek, brzucha dziwnych napadów gorąca i niepokoju.
- Pragnę by w pracy układało mi się tak dobrze jak do tej pory i bym się w niej nie stresował.
- To samo tyczy się mojej siostry- bo jak ja zaczęła w tym roku swoją pracę.
- Życzenie dla Dropsia: by był nadal kochanym ptaszkiem i żeby nie był tak złośliwy rano gdy w łóżku leżę. Niech żyje jak najdłużej.
- By mama się tak nie denerwowała i by miała mniej na głowie.
- Życzę sobie wygranej w lotto- w grę, w którą zacząłem namiętnie grać.
- Chcę się mniej smucić.
- Latem jeśli mogę prosić... o mniejszy upał, 26 stopni w słońcu styknie. (max)
- Żeby moi czytelnicy się nie zawiedli czytając bloga. <3
- Pragnę też przeprosić wszystkich tych, których w starym roku zasmuciłem i obraziłem. Dlatego w tym miejscu moim życzeniem jest otrzymanie ich wybaczenia.
- Chcę nadal poznawać na asku cudownych ludzi! Pozdrawiam: Martę, Panią Tolerancyjną, Marcina, Żelka, Marcela, Julkę, Natalię, Rudą, Dominika... a no niech będzie Arcyksięcia oraz wszystkich tych, których nie wymieniłem, a których mam na gg.
- To życzenie jest skryte głęboko w sercu bo gdzieś tam... chcę znaleźć drugą połowę, która będzie mnie wspierać, kochać i która stanie się większym sensem życie, którego nie mam.
- Chciałem dobić do 20 punktu ale Ada mnie popędza i w sumie... nie wiem co jeszcze mógłbym napisać.
20. W imieniu wspomnianej Ady: chcę dla niej gwiazdkę z nieba.
Z danej chwili...
Dawno nie było wpisu o tym właśnie tytule dlatego postanowiłem się zrekompensować.
Za oknem niewielka warstwa śniegu, lekki ziąb i niestety pochmurne niebo. Siedzę w ciepłym pokoju, na swoim foteliku i tak gdybam... Czym Was dziś z okazji Sylwestra zaskoczyć. Nie mam pomysłu, a nie chcę by ten wieczór i noc wyglądały jak te wcześniejsze. Mogę Wam jedynie obiecać, że będę rozgadany po południu- piwo zrobi swoje. Mam nadzieję, że ktoś będzie pod ręką z kim poprowadzę ciekawą konwersację. Wszedłbym na jakiś czat ale tam spotykałem się gł. z tematami seksu. Omijam już te miejsca. Tak więc liczę, że na asku ktoś się pojawi. Wiem, że najprostszym pomysłem byłoby gg, jednak nie chcę się za bardzo "wiązać" z kolejnymi osobami. GG jest zbyt hmm... prywatne. Nie wiem jak to nazwać. Jeśli ktoś będzie chętny na rozmowę "w 4 oczy" to jestem chętny- na zasadzie wysyłania wiadomości w pytaniach, na które nie będę publicznie odpowiadać tylko wysyłać odpowiedzi na profil rozmówcy. Ehh... pomieszanie z poplątaniem. xD Myślę, że każdy wie o czym piszę.
Co jeszcze... teraz muszę zrobić obiad, a później nic nie planuję. Choć przyznam, przydałoby się bym posprzątał sobie w pokoju. :) Aaa! Zmieniłem sobie piosenkę przewodnią na blogu, mam nadzieję, że się podoba. Po południu dodam kolejny wpis. Odpowiem w nim na askowe pytanie odnośnie moich życzeń noworocznych.
DO PÓŹNIEJ!
wtorek, 30 grudnia 2014
...
Tyle chciałem Ci dać
Deszczem kwiatów okryć Cię
Czasem porwał mnie wiatr
Chciałem siebie odnaleźć.
Wiem, że grałem nie fair
Głupie kłamstwa, czasem flirt
Nie wiedziałem, że wiesz...
Będę kochał Cię tak
Jak to było, gdy miałem 20 lat.
Bo ja bez Ciebie zginę
Bo ja bez Ciebie nawet nie wiem jak żyć
Sto lat być może minie
Nim spotkam Cię znów
Proszę Cię... błagam wróć.
Tyle chciałem Ci dać...
Deszczem kwiatów okryć Cię
Czasem porwał mnie wiatr
Chciałem siebie odnaleźć.
Wiem, że grałem nie fair
Głupie kłamstwa, czasem flirt
Nie wiedziałem, że wiesz...
Będę kochał Cię tak
Jak to było, gdy miałem 20 lat.
Bo ja bez Ciebie zginę
Bo ja bez Ciebie nawet nie wiem jak żyć
Sto lat być może minie
Nim spotkam Cię znów
Proszę Cię... błagam wróć.
Tyle chciałem Ci dać...
poniedziałek, 29 grudnia 2014
POLECAM
Po krótkim namyśle postanowiłem zmienić nieco zawartość tego wpisu. Ukrócę go tak bardzo, że bardziej się nie da. Jeśli lubicie niezwykłe historie oparte na faktach, albo lepiej- pisane w formie pamiętnika relacje to ta książka jest dla Was.
Autorem jest neurochirurg, który był w stanie śmierci klinicznej i wyszedł z niej. W swoich zapiskach wspomina o tym trudnym i niezwykłym okresie. Opowiada co działo się "po drugiej stronie" kogo tam spotkał i kim była ta osoba- po wybudzeniu dowiaduje się tego od bodajże matki? Nie pamiętam bo opowiadała mi to koleżanka w pracy.
Książka "Dowód" zawiera w sobie dużo wątków medycznych ponieważ na początku lekarz opowiada o swoim zawodzie, różnych przypadkach medycznych itp. Więc może wydawać się ciężka.
Jednak myślę, że sam wątek i dowód na istnienie CZEGOŚ po śmierci, który jest opisany to wystarczająca zachęta.
Autorem jest neurochirurg, który był w stanie śmierci klinicznej i wyszedł z niej. W swoich zapiskach wspomina o tym trudnym i niezwykłym okresie. Opowiada co działo się "po drugiej stronie" kogo tam spotkał i kim była ta osoba- po wybudzeniu dowiaduje się tego od bodajże matki? Nie pamiętam bo opowiadała mi to koleżanka w pracy.
Książka "Dowód" zawiera w sobie dużo wątków medycznych ponieważ na początku lekarz opowiada o swoim zawodzie, różnych przypadkach medycznych itp. Więc może wydawać się ciężka.
Jednak myślę, że sam wątek i dowód na istnienie CZEGOŚ po śmierci, który jest opisany to wystarczająca zachęta.
Na początku chciałem dokładniej opisać to co zawiera książka. Napisać to w formie opowiadania ale wtedy nie miałoby sensu polecanie jej- skoro opisałbym wszystko tutaj. :) A tak napisałem drobną zachętę.
SYLWESTER!
Czy się cieszę? Tak sobie... może trochę bo będę miał spokój siedząc samemu w domu z babcią. Jejku ja nawet do 12 nie dotrwam- każdemu to mówię. Dodam do tego jakieś piwo, które wypiję wcześniej to już wgl. Ale mam wielką nadzieję, że ktoś tutaj będzie i sobie pogadam. :) Z tego co pamiętam rok temu było całkiem fajnie. Większość imprezowiczów uzna mnie za dziwaka siedzącego w Sylwestra w domu i rozmawiającego z "komputerem". Możecie mi wierzyć, ja tak wolę. Osoby poznane w internecie mają dla mnie duże znaczenie i niekiedy traktuję ich z większym poszanowaniem niż rodzinę. Tak się przyzwyczaiłem i tak już zostało.
Dlatego jeśli ktoś zostaje w Sylwestra w domu i również nie będzie wiedział co ma w nocy robić to wie do kogo może się zgłosić. :)
Więcej cieszę na to co mnie czeka tej długiej, ciężkiej i głośnej nocy. Przyjdzie do mnie przyjaciółka, którą ostatnio widziałem w sierpniu. Kupiłem już szampany (bo przecież 1 na dwie osoby to co to jest) heh oraz przekąski. Mamy trochę do obgadania i z przyjemnością się z nią spotkam. Może pizzę zrobimy? c; Zobaczymy! W naszym towarzystwie nam porządnie odbija, dobraliśmy się jak nikt inny. Śmiejemy się z takich głupot, że lepiej nie wspominać.
Jak widzicie moje przywitanie Nowego Roku tak właśnie wygląda. Postaram się by (w przeciwieństwie do poprzedniego razu) nie wykąpać się za wcześnie bo potem latałem w samych gatkach, a tak chyba nie wypada. ;) Chociaż...
Dlatego jeśli ktoś zostaje w Sylwestra w domu i również nie będzie wiedział co ma w nocy robić to wie do kogo może się zgłosić. :)
Więcej cieszę na to co mnie czeka tej długiej, ciężkiej i głośnej nocy. Przyjdzie do mnie przyjaciółka, którą ostatnio widziałem w sierpniu. Kupiłem już szampany (bo przecież 1 na dwie osoby to co to jest) heh oraz przekąski. Mamy trochę do obgadania i z przyjemnością się z nią spotkam. Może pizzę zrobimy? c; Zobaczymy! W naszym towarzystwie nam porządnie odbija, dobraliśmy się jak nikt inny. Śmiejemy się z takich głupot, że lepiej nie wspominać.
Jak widzicie moje przywitanie Nowego Roku tak właśnie wygląda. Postaram się by (w przeciwieństwie do poprzedniego razu) nie wykąpać się za wcześnie bo potem latałem w samych gatkach, a tak chyba nie wypada. ;) Chociaż...
PODZIEKOWANIA
Zanim napiszę coś konkretnego serdecznie dziękuję mojemu... "cichemu wielbicielowi" (xD). Cichemu w "" bo już się ujawnił i "wielbicielowi" bo wielbi mnie tylko mój kanarek. <3
![]() |
| http://ask.fm/Rockit666 |
Mam nadzieję, że mi za to niczego nie urwie. :) i liczę, że uśmiecha się teraz czytając to co piszę. Specjalnie na Jego życzenie (bo muszę Wam przyznać, że nalega bardzo xD) napiszę kolejny wpis.
Pozdrawiam!
czwartek, 25 grudnia 2014
MILA NIESPODZIANKA
Nie wiem kto to to, ale ktoś napisał mi niedawno z anonima wiadomość na asku. Oto jaką:
To bardzo miłe, naprawdę. Nigdy nie dostałem podobnego pytania i nie spodziewałem się wgl. go dostać. Prowadzę bloga bo tutaj mogę napisać o wszystkim. Dzielę się z Wami tym czym nie zawsze mogę podzielić się z rodziną czy osobami, które widuję codziennie. Powód jest prosty: albo zrobię porutę mamie (pracujemy w jednej firmie), albo w domu nikogo to nie interesuje.
Cieszy mnie fakt, że komuś się podoba mój pomysł wylewania swoich emocji, przemyśleń i snów na ten blog. ♥ Dziękuję!
Teraz wyślę to tej anonimowej osobie- niech wie, że wywołała uśmiech na mojej twarzy. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

