piątek, 4 lipca 2014

STARY FILM, STARA PIOSENKA, STARE WSPOMNIENIA.


   Chyba nigdy się do tego nie przyznałem... ale to amv zrobiłem z myślą o kimś. Może jedni się domyślają, inni nie- to nie istotne.
Chyba każdy z Nas nie lubi gdy bliska osoba odchodzi, odchodzi w każdym tego słowa znaczeniu:
- umiera
- kończy związek
- przerywa znajomość
- anuluje przyjaźń
Jeśli człowiek nie godzi się z rozstaniem to zawsze... ale to zawsze będzie mieć w sercu tą osobę, z którą niegdyś dzielił emocje i uczucia. Nigdy nie pogodzi się z jej odejściem.
.
.
.
Przyznam, że teraz myślę już z 10 min. co napisać dalej. Elijah na % nie jest zbyt wspaniałomyślny...
Żałuję, że powiedziałwm coś komuś pamiętnego dnia, podczas rozstania!

środa, 2 lipca 2014

AH TE UCZUCIA...


No właśnie jak to z nią u mnie jest?
Samotność w moim przypadku nie jest najgorsza. To co zrzuciło ją z podium mogę zawdzięczać tylko sobie. Myślę tu o samym przyzwyczajeniu się do niej i zaakceptowaniu tego stanu. 


  Miłość to zapewne jedno z najcudowniejszych odczuć, w to nie wątpię. Jednak wiele czynników sprawiło, że nie dopuszczam do tego by zagościła we mnie na stałe- dokładniej chodzi o pielęgnowanie i utrwalenie tego co już czuję.
Gdy już się zakocham, zauroczę, gdy ktoś mnie tak pociąga, że nie mogę przestać myśleć o tej osobie to się zatrzymuję. Wyrasta przede mną bariera i mówię stop, dalej już nie chcę. Do czego dążę? A no do tego, że jestem człowiekiem o sprzecznym zachowaniu. Przyzwyczaiłem się do życia... w trybie singla i nawet jeśli serce chce to umysł mówi "nie".
Jestem pewien, że takie moje zachowanie odrzuca te osoby, które dały sobie już ze mną spokój- i wcale się nie dziwię. Ja sam nie potrafię przerwać i dziękuję tym, którzy to zrobili... tym do których dotarło, że ze mną nie ma przyszłości. Nie chcę zaraz czytać, że to nie prawda, że znajdę kogoś... bo problem nie tkwi w braku kandydatów na partnera, problem tkwi we mnie.
  Zbyt bardzo boli odejście bliskiej osoby, kłótnie ranią, a przede wszystkim ja się nie spisuję. Ciekawe jak długo to pociągnę heh Wyobrażacie sobie? Ja w wieku 67 lat, siedzący na fotelu bujanym z kocykiem na kolanach i z tel w ręce? Dziwne, że jeszcze mi się to nie śni. Na koniec chciałem tylko zaznaczyć, że nie jestem człowiekiem, który nie dopuszcza do siebie żadnych uczuć. Dopuszczam i się zakochuję jak normalna osoba, to odczucie towarzyszy mi do dziś.

niedziela, 29 czerwca 2014

CIACHA ELIJAH'a - czyli kogo podziwiam i kogo kocham.


Z danej chwili...

Niedziela 29 czerwca 2014 roku! Pada, pada i pada, a ja? Ciągle moknę? Nie.

Siedzę w domku jak to na mnie przystało- po co odbiegać od normy. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, ale powiem Wam, że znowu mnie naszło na zjawiska paranormalne. 

Włączyłem jakieś amatorskie filmiki z wypraw "po duchy" na YT i tak mną zakręciło. Oglądam, czytam, przeglądam i sączę piwko. Bardzo ciekawi mnie ta tematyka, jednak do dziś nie mogę w 100% powiedzieć, że we wszystko to wierzę. Słyszałem różne opowieści o d zaufanych osób jednak wychodzę z założenia: nie widziałem - nie wierzę :/ No ale nie będę się na ten temat rozpisywać (to się nadaje na osobny post).
O! Właśnie w tej chwili mam na ramieniu kanarka.... miałem- jak skończyłem pisać "kanarka" to już poleciał ; - ;  Wybaczcie mu... jest wstydliwy i jak wyczuł, że o nim wspominam to poleciał na klatkę.

Chciałem też dodać wzmiankę dotyczącą poniższego wpisu. Jak się spodziewałem uraziłem kilka osób tym, że nie wspomniałem o nich w filmiku. Zaznaczam kolejny raz... osoby wymienione znają mnie najdłużej i najlepiej. Nie segregowałem ludzi od najbardziej lubianych do tych, których nienawidzę...
Po prostu tak jak w życiu bywa: mamy znajomych, których lubimy, przyjaciół których uwielbiamy i ludzi, których kochamy- nie znaczy to że Ci pierwsi są zmorą i  wgl... lepiej nie patrz bo oczy wypali.
Gdybym miał wymienić wszystkie fajne osoby, które znam to filmik by trwał godzinę.
Dlatego proszę się nie smucić i pamiętajcie- mam na wszystkich oko i kontroluję Was ;>


czwartek, 26 czerwca 2014

EDYTKA! ;D

Ten post postanowiłem poświęcić pewnej przyjaciółce, a mianowicie Edycie P.
Osóbka ta jest bardzo zazdrosna, złośliwa ale kurde... kochana. Poznałem ją na portalu kurnik.pl już jakieś...  lata temu? - jak nie to proszę... Edyta popraw mnie. Nie mam pamięci do dat.
Z początku pisaliśmy ze sobą bardzo dużo... wymieniliśmy się nawet nr tel- co w moim przypadku jest dużym wyczynem.
Wygłupialiśmy się i żartowaliśmy niemal na każdym kroku. Dobra z niej dziewczyna, łobuziara ale kochana. Wspomnę też, że zboczona xD Byłem i jestem z nią zżyty bardzo... mimo, że nasz kontakt się nieco urwał- nie moja wina, że sobie chłopaka znalazła ;p Wiecie jak jest... musi się nim zająć... (+18).
Właśnie w tej chwili pisała mi na gg, że jest niezadowolona. Dlaczego? A no dla tego, że nic o niej nie napisałem.
W ramach rekompensaty piszę ten oto post o niej.
Zwariowana, zabawna, złośliwa i urocza. Taka jest Edytka. Jejku ile to ja się nadenerwowałem pisząc z nią hahahaha - ciągle się na mnie gniewała ;c  Mimo wszystko jest jedną z pierwszych osób, z którą tak bardzo się zżyłem w internecie. Zrobiłem nawet prezentację z jej zdjęć - taka moja specjalność (ah ta skromność).
Oglądałem ją jakieś...  3 tygodnie temu- tak żeby powspominać, ale ona o tym nie wie więc ciiiii. 

Edyta była ze mną w trudnych chwilach i bogu (w którego nie wierzę...) za to dziękuję. 

Dzikusie... ta piosenka z pewnością przypomni Ci o czymś :) 

wtorek, 24 czerwca 2014

CIEMNE OCZY- CO W NICH TKWI?

Przeczytałem na onecie ciekawy artykuł, z którego 
dowiedziałem się czegoś o moich oczach.
Czego? A no sami zobaczcie...


1. "Osoby o ciemnych oczach z reguły szybciej przetwarzają informacje, częściej też osiągają lepsze wyniki w testach psychologicznych, w których liczy się szybkość myślenia.

Prawda?
Cóż... w moim przypadku przeprowadzono chyba przeszczep ciemnych oczu, który się nie przyjął.
Ciężko przetwarzam informacje- zwłaszcza te skomplikowane.


2. "...osoby o jasnych oczach są bardziej odporne na ból, rzadziej występuje u nich depresja i wahania nastroju. Zwykle są większymi optymistami niż brązowoocy."

Prawda?
Tak, z tym się zgodzę. Często odczuwam ból i jestem na niego podatny. Ze stanami depresji również miałem do czynienia, a wahania nastroju? Oj tak... ja to nazywam męskim okresem- występują u mnie z częstotliwością co najmniej raz w tygodniu.

3. "Osoby o ciemnych oczach szybciej się upijają i szybciej popadają w alkoholizm."

Prawda?
Ekhm... niestety tak, szybko się upijam choć w alkoholizm jeszcze nie popadłem. :]

4. "Badania wykazały, że osoby o niebieskich oczach są z reguły powściągliwe i ostrożne. Brązowoocy mężczyźni są bardziej dominujący i  częściej odznaczają się cechami przywódczymi."

Prawda?
Oj tak... Lubię mieć wszystko pod kontrolą i  w życiu wykazuję cechy dominujące. Niekiedy zdarzy mi się przyjąć postawę uległą, niekiedy dziecinną- ale to raczej wygłupy.

Jak widać większość się zgadza :) Skubani naukowcy... udało im się.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Z danej chwili...

Witam serdecznie wszystkich czytelników, którym jeszcze oczu nie wypaliłem! 
Taaaaaak znów jest poniedziałek! 
Za oknem słońce, błękitne niebo, w oczach radość- no dlaczego ma być inaczej? 
NO NIE MOŻE BYĆ INACZEJ! :D Weekend się skończył to i pogoda musi się poprawić! hahaha
Taaaa... przede mną całe miesiące bitego chodzenia do pracy. Kolejna (większa) przerwa tj. może tydzień czeka mnie prawdopodobnie we wrześniu- urlopik jakiś sobie wezmę.
Póki co praca, internet, dom c: czyli to co Elijah umie najlepiej.
Odezwę się wkrótce i strzelę jakiegoś tematycznego posta, a tym czasem...


Cześć, papa, adieu! ;*

piątek, 20 czerwca 2014

SMUTNE SERCE - ROZDARTY UMYSŁ


Dlaczego ja jestem taki do niczego?!
Kolejny raz zawaliłem, kolejny raz mi nie wyszło. Zawiodłem jeszcze jedną osobę i nie potrafiłem dać jej tego czego oczekiwała. Czuję wstręt do siebie!
Przyjaciółka miała rację... "...będziesz tracił te osoby jak tak dalej będzie" i tracę.
Monika... nie byłem tym księciem z bajki, którego we mnie widziałaś na początku. Jestem chujem, wstrętnym bydlakiem i mimo starań nie mogłem Cię zadowolić.
Przepraszam, tak bardzo przepraszam Ciebie i pozostałe, ostatnie dwie osoby (E. i B.) - na tej samej zasadzie Was poznałem i niemal w ten sam sposób Was zwiodłem.
Nie jest mi chyba pisane bycie chłopakiem... nadaję się raczej na męską dziwkę ewentualnie przyjaciela.
Naprawdę, z całego serca przepraszam.

...

Przepraszam :(